Rozkosze.pl
Najlepsze miejsce z anonsami towarzyskimi w sieci!
anonse towarzyskie
02.08.2016
5 pomysłów na pikanterię w związku!

Relacje w związku w dużej mierze zależą od sytuacji łóżkowej. Nic dziwnego, że partnerzy dobierają się pod kątem wspólnych preferencji, a po kłótni godzą się właśnie w sypialni. Poznaliście się przed anonse towarzyskie? Chodziliście razem do szkoły? To w sumie nieistotne po latach związku. Pytanie jednak, jak przywrócić emocje, gdy w pewnym momencie zaczyna brakować szczypty pikanterii. Poniższe propozycje mogą, choć nie muszą, sprawdzić się w wielu przypadkach.

#1 Scenariusz

Aby przywrócić do łóżka nieco emocji, być może warto trochę... poudawać. Praktyczna realizacja dotychczasowych fantazji może być prawdziwym strzałem w dziesiątkę. Jednym z pomysłów może być na przykład schemat przypominający spotkania sponsorowane. Jedna ze stron może udawać, że płaci za spotkanie, druga – posłusznie realizować zachcianki. Tu pojawia się opcja lekkiego BDSM, niekonwencjonalnych dialogów, wypróbowanie nowych pozycji. Szczególne znaczenie odgrywają wiarygodne stroje oraz wcześniejsza umowa co do ogólnego przebiegu scenariusza. Po wszystkim możecie stwierdzić, że świetnie się bawiliście!

#2 Trójkąty i czworoboki

Opcja dla wyjątkowo otwartych i wyuzdanych. Niektóre pary zapominają o zazdrości, skrycie pożądając trójkąta. Oczywiście – największym problemem może być, czy dodatkowa osoba ma być kobietą lub mężczyzną. Z tego konfliktu wyrosła popularność tak zwanych swingersów, a więc spotkań dwóch mieszających się par. Tak czy inaczej, jeżeli z wielu względów trójkąt lub większy układ nie ma być realizowany ze znajomymi osobami (np. z obawy o potencjalny romans i pogłębienie kryzysu), można skorzystać z dobrodziejstw internetu. Sex anonse prezentowane na wielu portalach zawierają dokładne informacje co do warunków i atutów danej oferty. Można w ten sposób dotrzeć do potencjalnych kochanków w różnych regionach i z różnymi oczekiwaniami. Być może to właśnie wyuzdana zabawa w większym gronie odbuduje życie seksualne związku borykającego się z kryzysem. Opcja wydaje się jednak szczególnie kontrowersyjna.

#3 Wymiana opinii

Kontakty towarzyskie pomiędzy ludźmi często obejmują szczere i bezwstydne rozmowy o seksie. Dotyczy to zarówno przechwalających się kolegów, jak i plotkujących przyjaciółek. Niezobowiązujące rozmowy między znajomymi, nawet w większym gronie, to źródło wielu ciekawych opinii, a przede wszystkim praktycznych porad, jak radzą sobie w łóżku inne pary. Być może przeżywający kryzys związek ma w swoim otoczeniu parę, która przeszła podobną drogę i może podzielić się jakimiś poradami? Przyjaciel lub przyjaciółka, jeżeli są warci zaufania, mogą podpowiedzieć naprawdę niezłe rozwiązania. Ważne, aby zachować dyskrecję i nie rozmawiać o partnerze z osobą, której nie lubi lub zwyczajnie nie ufa. Tak czy inaczej, zarówno kobiety, jak i mężczyźni, mający pewne doświadczenie, mogą wskazać pikantne porady.

#4 Upojne wakacje

W przypadku wielu związków sprawdza się teza, że dziewczyny na wyjazdy zabierają nie tylko dużą walizkę, ale również zwiększone libido. Uwolnienie od trosk i zobowiązań, zmiana rozkładu dnia, przyjemne otoczenie i wytęskniona chwila prywatności to czynniki, które sprawiają, że wiele związków odżywa daleko od domu. Odstawienie dzieci do dziadków, romantyczny pokój nad brzegiem morza, intymny spacer niszowymi ścieżkami – to wszystko może sprawić, że seksualna frustracja odejdzie w niepamięć, a zastąpi ją wakacyjny spontan, tak rozgrzewający wyobraźnię, gdy perspektywa wakacji wydaje się odległa. Nawet w dojrzałym wieku dobrze jest przypomnieć sobie młodzieńczą spontaniczność i oderwać stopy od ziemi.

#5 Nowe pozycje

Być może problemy łóżkowe i zanik pożądania wynikają z prostej przyczyny – jest nudno albo niekomfortowo. Nudno, gdy wkrada się rutyna, a sporadyczne stosunki przebiegają zawsze w ten sam sposób. Niekomfortowo, gdy każda ze stron myśli wyłącznie o sobie, nie dbając o potrzeby drugiej. Czasami wystarczy zwolnić tempo, dołożyć grę wstępną, poczytać nieco poradników lub zwyczajnie wsłuchać się w ciało partnera, by zmienić seksualność o 180 stopni. To nie agencje towarzyskie, a rodzinna sypialnia może stać się świątynią seksu. Wystarczy odrobina dobrej woli z obu stron. Poszukiwanie kompromisów otwiera oczy i... inne narządy na nowe doznania. Nie bój się pytać, poszukiwać, zmieniać. Każda miłość wyrażana jest innym językiem, również w łóżku. 

Powrót do listy

Zobacz również

06.07.2016
Z pamiętnika quasi-sponsora – cz. 5

Zaczął się nowy rok. A wszystko, co stare, powoli przestawało mieć znaczenie. Również relacja, którą z początku ktoś mógłby posądzać o czysty sponsoring. Wspominałem już, jak zacząłem podejrzewać, że rola dziewczyny-przyjaciółki, dziewczyny na wyjazdy, przestała odpowiadać Patrycji. Mojej Patrycji. Czułem to coraz silniej, nawet gdy nasze spotkania były coraz rzadsze. Szybko zrozumiała, że obniżałem jej płatności za mieszkanie, a dzięki awansowi w pracy oddała mi wszystko, co do grosza, grożąc zerwaniem znajomości, jeśli będę się stawiał. Spotykaliśmy się już tylko na mieście i choć widziałem w jej oczach pożądanie, nigdy nie powtórzyła się któraś z opisywanych już przeze mnie przygód. Znasz mnie już trochę – jestem opanowany i znudzony życiem, ale ta sytuacja wciąż była dla mnie zagadką. Spotkania sponsorowane. Co ja sobie wyobrażałem? Może czas, żebym to ja zamieścił jakieś seks anonse, bo nadal nie umiem budować związku... Sponsor, psia krew. Quasi-sponsor, jak podsumował Patryk, mój wspólnik i jedyny przyjaciel, gdy po jednym z biznesowych wyjazdów wypiliśmy po butelce jacka danielsa na głowę. Quasi-sponsor, który miał w głowie plan, a ostała mu się jedynie wątła nadzieja, że powtórzy najlepszy seks, z jakim miał do czynienia.

Więcej...
07.06.2016
Z pamiętnika quasi-sponsora – cz.4 Urodziny

Nasz narciarski wyjazd zakończył się po dwóch dniach, podczas których nasze kontakty towarzyskie znów powróciły do dawnych, przyjacielskich form. Zrelaksowani, wytrenowani, po prostu szczęśliwi – tacy byliśmy stawiając pierwsze kroki na płycie lotniska imienia Fryderyka Chopina. Wróciliśmy do swoich obowiązków, trzeba było domknąć firmowe sprawy, a to angażowało zarówno mnie i resztę zarządu, jak i cały biurowy korpus, którego częścią była zbierająca nieustające pochwały Patrycja.

Więcej...