Rozkosze.pl
Najlepsze miejsce z anonsami towarzyskimi w sieci!
sadomaso
03.08.2016
SadoMaso na żądanie

Pokój przenikał chłód. Leżałam na zimnej podłodze, skrępowana kajdankami. Nie, nie byłam porwana. Płaciłam za to. Ogłoszenia towarzyskie przyniosły wymierny skutek. Mój kochanek, który zamieszczał w internecie darmowe ogłoszenia towarzyskie właśnie realizował kolejną z moich zachcianek. Spotkania sponsorowane odbywające się regularnie od roku udowadniały jedno – w moim czterdziestokilkuletnim życiu dopiero rozkwitały potrzeby seksualne. Coraz brutalniejsze, coraz bardziej uzależniające. Gdyby nie sex oferty Wiktora i mój sponsoring – nie odkryłabym tego w dotychczasowej szarej egzystencji.

Kochanek przywiózł mnie do tego podłego motelu jakieś dwie godziny temu. Niechętny wzrok znużonej recepcjonistki to ostatni widok jaki pamiętałam. Na korytarzu ostatniego piętra, zgodnie z umową, Wiktor zawiązał mi oczy chustką. Ustaliliśmy ewentualne słowo-klucz, gdyby kontakty towarzyskie spod znaku BDSM przybrały zbyt ostry charakter.

Gdy straciłam go z pola widzenia, poczułam uderzenie w tył głowy. Zachwiałam się i upadłam już w pokoju. Wiktor, lżąc mnie jak dziwkę zasilającą najgorsze agencje towarzyskie zakuł mnie w kajdanki i wyszedł. Zdążyłam wyczuć, że w pokoju znajduje się tylko łóżko i drzwi, najprawdopodobniej prowadzące do łazienki. Jedyne co wiedziałam to to, że seks ogłoszenia przyniosły wymierny skutek. Nawet w obliczu niewiadomej, a może zwłaszcza – moja zużyta cipka odczuwała najsilniejsze wibracje od bodajże 30 lat. Leżałam czekając na niewiadomą, świadoma dodatkowych kosztów, przygotowana na wyjątkowo ostre doznania, których wcześniej nie miałam okazję skosztować. Może gdyby mój pierdolony mąż miał inne zainteresowania niż dziewczyny na telefon, byłabym w zupełnie innej sytuacji życiowej.

Od wyjścia Wiktora minęły może z dwie godziny. Gdy już zaczęłam wątpić w dalszy rozwój wydarzeń, usłyszałam przytłumioną rozmowę, a po chwili ciężkie kroki w pokoju. Nie miałam pewności, ilu mogło ich wejść. Najprawdopodobniej trzech. Gdy spytałam cicho, czy to Wiktor, w odpowiedzi otrzymałam brutalny policzek. Upadłam twarzą do podłogi. Poczułam, że robię się mokra. Ja, która nie miała już nic od życia, a której oferty towarzyskie odmieniły całą sytuacje.

Skrępowane kajdankami ręce bynajmniej nie pomogły podnieść się z podłogi. Jakaś nieznana dłoń uczepiła się moich włosów i zaczęła ciągnąć całe ciało po podłodze. Ciche sapanie zwiastowało rosnące podniecenie w całym pomieszczeniu. Takie anonse. Zwiastujące ostry seks bez zahamowań.

Kolejnym etapem było głośne i niecierpliwe wyzywanie mnie od najgorszych. Jako „stara kurwa” i „napalona dziwka” i tak dalej, również z ust Wiktora, miałam przygotować się na „dymanie życie”. Gdy chciałam zapytać, co mam robić, otrzymałam kolejny cios w twarz. Co najbardziej mnie zadziwiało, dosłownie czułam, że eksploduję sokami. Wilgoć z waginy spływała już po udzie, zapach czuć było w powietrzu. Wśród obelg zaczęłam błagać o seks.

Rozerwali ubranie, tak że chłód przenikał już moje całkiem nagie ciało. Dostałam do ręki przedziwne akcesorium erotyczne, z którym nigdy nie miałam do czynienia. Był to podwójny dildos, z końcówkami zarówno do waginy, jak i odbytu. Wśród niecierpliwych ponaglań, zaczęłam go sobie po omacku wpychać. Nagromadzonych soków było tak dużo, że w przypadku obu dziurek nie było większych problemów. Gdy rozpychałam „pizdę” i „dupę”, o czym przypominali młodzi gwałciciele wynajęci przez anonse towarzyskie, podchodzili z penisami uderzając mnie nimi w zasłoniętą twarz lub zmuszając do ssania. Wśród trzech kutasów od razu wyczułam Wiktora.

Po chwili jeden z nich poderwał mnie z ziemi i brutalnie rzucił na łóżko. Poczułam ręce mojego chłopaka z seks ogłoszenia, jak bez trudu podnosi mnie do góry i nasuwa na górę. Tym razem jednak nie mieliśmy kochać się „na jeźdźca”. Inne ręce przygniotły mnie do torsu kochanka i poczułam wsuwający się w odbyt kolejny członek. Rozrywana od dwóch stron zawyłam z rozkoszy. Naprawdę, to chore, chciałam by ta chwila trwała wiecznie. Atrakcji miało być jednak więcej. Mój jęk szybko stłumił trzeci z chłopaków, wpychając mi fiuta prosto w usta. Nie miałam siły ssać mu na miarę moich możliwości, przez co obchodził się ze mną wyjątkowo brutalnie. Minuty rozciągały się w nieskończoność. Wiktor praktycznie się nie poruszał, wypełniając mnie niemal po same jajniki. Drugi z mężczyzn zapalczywie wbijał mi się w rozwarty i obolały odbyt. Rozkosz sumowała się i ból zdecydowanie odchodził na dalszy plan. Co więcej, starałam się maksymalnie dobrze przyjmować frykcyjne ruchy w gardle.

Jeżeli tak wyglądają kontakty towarzyskie w świecie sado maso – nie dziwię się towarzyszącym podnietom. Gdyby ktoś wcześniej opowiedział mi podobną historię, poklepałabym go po plecach za bajkę z pornola.

Trzy gigantyczne fiuty penetrowały moje otwory bez litości. W dodatku – za wszystko zapłaciłam. Ocierające się o ścianki jelit i pochwy fiuty doszły niemal jednocześnie, chwilę po moim najintensywniejszym orgazmie w życiu. Opadłam z sił, krzycząc z bólu i rozkoszy, co przerwał wytrysk gorzkiej, nieznajomej spermy wprost do gardła. Zrzucili mnie na podłogę. Nasienie wypływało z trzech obolałych otworów. 

Powrót do listy

Zobacz również

24.04.2016
Przez żołądek do łóżka. Kulinarne afrodyzjaki

Wybór sex oferty to dopiero wstęp do ekscytującej przygody, którą warto przeżyć... ze smakiem. Tak, to prawda, że powiedzenie „przez żołądek do serca” ma swój odpowiednik również w czysto erotycznej relacji. Część z nas nie zdaje sobie sprawy, że (wydawałoby się zwyczajne) produkty spożywcze stanowią afrodyzjaki i źródło potencji. Darmowe ogłoszenia towarzyskie nie przeczą możliwości postarania się o prawdziwą atmosferę pożądania...

Więcej...
17.04.2016
Z pamiętnika quasi-sponsora – cz. 3 Noc w alpejskim schronisku

Zaskakujące fellatio nie zaburzyło naszych relacji. Patrycja w krótkich, ale coraz bardziej regularnych rozmowach telefonicznych wyrażała głęboki entuzjazm i podniecenie dużym miastem, poważną pracą, nowymi perspektywami. Gdy próbowałem mimochodem dowiedzieć się czegoś więcej o jej przeszłości, zmieniała temat, raz tylko ze złością rzuciła, że gdyby nie wyjechała, zamiast korporacji, czekałyby na nią jedynie agencje towarzyskie. Ton głosu i skrywana rana kazały mi się wycofać. W gruncie rzeczy, nie chciałem traktować jej jak dziewczyny na telefon. Czy był to sponsoring? Możliwe. W końcu migałem się od przyjęcia jakiejkolwiek opłaty za mieszkanie („odkładaj na później, nie potrzebuję teraz tych pieniędzy) i co jakiś czas przysyłałem jej kwiaty albo drobne prezenty. Ale poza tym jednym fantastycznym „blowjobem” (poznałem to słowo śledząc przed laty anonse erotyczne i nadal mnie bawiło), nie zanosiło się na nic więcej. Może byłem chory – ale potrzebowałem jedynie świadomości, że jest gdzieś tu, w Warszawie i jest bezpieczna, szczęśliwa. Oczywiście, chciałbym ją kochać, pieprzyć, zerżnąć, a jednocześnie ujmowała mnie swoją pracowitością i oddaniem... Idealny materiał na żonę? Ale ja nawet nie chciałem mieć dziewczyny prywatnie. A co dopiero żony. Zobowiązania? Wystarczą mi zobowiązania na giełdzie...

Więcej...